Od 1 stycznia 2017 roku można założyć własną działalność gospodarczą przez telefon, dzwoniąc pod numer 801 055 088. Ponadto właściciel firmy może skorzystać z telefonicznego powiadamiania o zbliżających się ważnych terminach oraz istotnych zmianach w przepisach.
Zakładanie firmy przez telefon to pierwsze tego typu rozwiązanie w polskiej administracji publicznej i kolejny krok w tworzeniu e-administracji.
Podczas telefonicznej rozmowy z konsultantem, za pomocą podanych danych, które zostaną wprowadzone do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) rozmówca otrzyma numer wniosku, z którym może udać się do dowolnego urzędu gminy, w którym urzędnik wydrukuje wniosek i przedłoży do podpisu. Usługa telefonicznej rejestracji dostępna jest pod numerem telefonu 801 055 088. Cała rejestracja może zostać wykonana w formie elektronicznej, wykorzystując do tego celu profil zaufany bądź podpis elektroniczny.
Dane osobowe konsumentów znajdują się w bazach wielu instytucji państwowych, firm, organizacji pozarządowych i osób fizycznych. Dwa razy do roku w sześciomiesięcznym odstępnie czasu przysługuje nam prawo sprawdzenia tego kto i w jakim celu gromadzi nasze dane osobowe. Wszystko to dzięki tzw. obowiązkowi informacyjnemu, zapisanemu w art. 24 oraz 25 ustawy o ochronie danych osobowych.
Zgodnie z obowiązkiem informacyjnym, administrator danych osobowych czyli ADO powinien posiadać pełną dokumentację na temat przetwarzanych treści - czyli cel, zakres oraz podmioty, którym były przekazywane dane konsumenta. Możemy zwrócić się do niego w formie pisemnej składając odpowiedni wniosek. Administrator ma obowiązek udzielić nam odpowiedzi w terminie 30 dni, a jeśli tego sobie życzymym, to odpowiedź musi dotrzeć do nas w formie pisemnej. Istnieje również możliwość bezpłatnego ustalenia, kto szukał o nas informacji, na podstawie numeru PESEL w Krajowym Rejestrze Długów.
Obowiązek informacyjny dotyczy każdej instytucji państwowej oraz prywatnej. Podmiot, który tego nie robi łamie przepisy, za czym idzie popełnienie przestępstwa zgodnie z art. 54 ustawy o ochronie danych osobowych, za którego popełnienie grozi grzywna, a także kara pozbawienia lub ograniczenie pozbawienia wolności do roku.
Podmiot zbierający dane osobowe podlega obowiązkowi informacyjnego względem ich właściciela. Musi umieć odpowiedzieć na pytanie konsumenta, w jakim celu dane te będą przetwarzane, komu udostępniane i kto jest ich administratorem. Jeśli okaże się, że nasze dane są bezprawnie wykorzystywane możemy złożyć skargę m.in do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urzędu Komunikacji Elektronicznej a także w ostateczności możemy skieorwać sprawę do prokuratory.
Osoby, które nie zgadzają się z otrzymywaniem telefonów oraz e-maili z ofertami handlowymi mogą wpisać się na tzw. Listę Robinsonów. Dzięki temu będą miały pewność, że nie otrzymają niezamówionej informacji od firm, które są członkami Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego.
Przedsiębiorcy, którzy w danym roku zakupią maszyny lub urządzenia za kwotę co najmniej 10 tys. zł., będą mogli dokonać jednorazowych odpisów amortyzacyjnych w wysokości do 100 tys. zł. rocznie , zaoszczędzając do 17,7 tys. zł. Rząd szacuje, że z ulgi może skorzystać ponad 150 tys. firm.
Dzięki rozwiązaniom zawartym w projekcie nowelizacji ustawy o PIT i CIT do kosztów uzyskania przychodów będzie można zaliczyć wpłaty na poczet nabycia środków trwałych, które zostaną dostarczone w kolejnych latach. Do skorzystania w nowej ulgi będzie uprawnionych ponad 1,3 miliona przedsiębiorców, którymi są małe i średnie firmy, dla których jednorazowy odpis w proponowanej wysokości będzie zachętą do inwestowania.
Rząd liczy, że dzięki zmianom w przepisach powstanie więcej miejsc pracy, które będą wymagały dokładnie sprecyzowanych kwalifikacji, np związanych z obsługą zakupionych maszyn. Nowe lepiej płatne miejsca pracy mają się przyczynić do większej konkurencyjności przedsiębiorstw.
Szacuje się, że wprowadzenie proponowanych zmian będzie skutkować spadkiem wpływów budżetowych państwa o ok 64-88 mln zł w skali roku.
Nowe regulacje mają mieć zastosowanie do środków trwałych nabytych od 1 stycznia 2017 roku oraz dokonanych od tego dnia wpłat na poczet nabycia tych środków.
Wprowadzenie zmian ma związek z projektem ustawy z dnia 3 stycznia 2017 roku o zmianie ustawy o podatku dochodowym. Nowelizacja wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Od 1 stycznia 2017 roku zaczęła obowiązywać przedsiębiorców minimalna stawka godzinowa, która przy kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę wynoszącego 2 tys.zł wyniesie 13 zł. W przypadku nie dostosowania się do nowych przepisów grozi kara finansowa w wysokości od 1 do 30 tys. zł.
Określenie minimalnej stawki godzinowej dotyczyć będzie tylko umów wykonywanych przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi na rzecz przedsiębiorcy albo na rzecz innej jednostki organizacyjnej w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności. Nowe przepisy obejmą również samozatrudnionych,którzy świadczą usługi jednoosobowo.
13 złotowa stawka godzinowa nie będzie dotyczyła tych osób, które same będą decydować o miejscu i czasie wykonywania pracy, przy jednoczesnym przysługującym im wynagrodzeniu prowizyjnym. Wyłączone zostały również tzw.umowy opiekuńcze, czyli takie, które są zawierane w celu prowadzenia rodzinnego domu pomocy, umowy dotyczące opieki nad dzieckiem w pieczy zastępczej czy opieki nad grupą osób podczas wycieczek trwających dłużej niż jeden dzień.
Z ustawy zlikwidowano przepisy różnicujące wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika zatrudnionego na etacie,ze względu na staż pracy. Oznacza to, że wszyscy pracownicy niezależnie od stażu pracy, będą otrzymywać minimalne wynagrodzenie w jednakowej, pełnej wysokości, co zaprzestanie dyskryminowania młodych ludzi na rynku pracy.
Od 1 stycznia 2017 roku nastąpiło obniżenie z 15 tys. euro do 15 tys. zł limitu transakcji gotówkowych wykonywanych przez firmy. Wszystko za sprawą nowelizacji kilku aktów prawnych, takich jak: ustawy o podatku PIT, CIT oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Zdaniem rządu, rzeczywisty obrót gospodarczy zdominowany jest przez płatności bezgotówkowe, do kwoty zbliżonej do 15 tys euro. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku faktur. Są one z reguły wystawiane na kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych i istnieje ryzyko, że mogą dotyczyć transakcji, do których fizycznie nie doszło. W celu wyeliminowania coraz większej szarej strefy, rząd przyjął taki sposób regulowania zobowiązań, który polega na dokonywaniu zapłaty.
Zgodnie z nową ustawą limit płatności gotówkowych nie będzie dotyczył potrąceń czy barteru. Oznacza to, że nowe regulacje nie będą miały zastosowania w przypadku innych form regulowania zobowiązań,które nie posiadają charakteru płatności i nie są związane z rachunkiem płatniczym.
Płatności regulowane za pomocą kart płatniczych oraz płatności dokonywanych poprzez systemy pośredniczące w płatnościach, takie jak PayPal, PayU itp. będą spełniały wymóg pośrednictwa rachunku płatniczego.
Od 1 stycznia 2017 wszyscy mali oraz średni przedsiębiorcy będą zobligowani do składania comiesięcznego pliku JPK_VAT, czyli tzw. ewidencji zakupu i sprzedaży VAT.
W celu ustalenia, czy danym przedsiębiorca podlega nowym regulacjom, należy kierować się kryterium określonym w art. 105-106 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, tj. określić wielkość i rozmiar działalności gospodarczej (średnioroczne zatrudnienie oraz roczny obrót netto). Poszerzenie katalogu podmiotów, które zobowiązane będą obowiązkowi raportowania, stworzone zostało w celu pozyskania aktualnej informacji o transakcji podlegającej opodatkowaniu VAT. Dzięki tym zmianom, będzie można szybciej i skuteczniej identyfikować próby wyłudzeń oraz unikania opodatkowania.
By ułatwić sektorowi mśp wypełnienie narzuconego obowiązku, przygotowana została specjalna, darmowa aplikacja. Aplikacja obsługiwana jest obecnie przez system Windows, trwają przygotowania do udostępnienie jej również w systemie Linux.
Pierwsze sprawozdania muszą zostać złożone do 25 lutego 2017 roku.
Od branży finansowej oczekujemy przede wszystkim kompetencji moralnych
Chociaż 49 % Polaków ufa bankom to tylko 12 % z nas postrzega banki jako instytucje zaufania publicznego. Co należałoby zmienić, aby odzyskać zaufanie klienta?
Mniej dla siebie, więcej dla klienta
Jak wynika z badania zrealizowanego na zlecenie ANG Spółdzielni Doradców Kredytowych przez dom badawczy Maison&Partners na potrzeby projektu Nienieodpowiedzialni.pl, największym grzechem instytucji finansowych jest zwracanie uwagi jedynie na własne dobro i zapominanie o kliencie. Najgorzej wypadają w tej kwestii firmy pożyczkowe – aż 83 proc. badanych stwierdziło, że stawiają one bardziej na własny interes niż na dobro społeczne. Towarzystwa ubezpieczeniowe uzyskały już nieco lepszy wynik – 74 proc., doradcy finansowi 73 proc., banki 71 proc.
- W ostatnim czasie z radością obserwuję, że jako branża coraz poważniej mówimy o tym co powinniśmy zmienić by zasługiwać na zaufanie klientów – mówi Artur Nowak – Gocławski z ANG Spółdzielni Doradców Kredytowych. - Swoją pychą sprawiliśmy, że staliśmy się jedną z profesji o niskim poziomie zaufania społecznego. Na szczęście, branża zaczyna dostrzegać, że tylko dobre, odpowiedzialne i empatyczne relacje z klientami gwarantują nasze powodzenie. Chciwość staje się passe.
Połowa ankietowanych uważa także, że banki zwracają uwagę na swoją rolę społeczną, podobnie towarzystwa ubezpieczeniowe i doradcy finansowi, którzy uzyskali wynik na poziomie 43 – 44 proc. Gorzej ponownie wypadły firmy pożyczkowe, które przywiązują do tego wagę tylko wg 37 proc. badanych. Z raportu wynika, że w jeszcze mniejszym stopniu instytucje te dbają o dobro swoich klientów
Moralność ważniejsza nawet od wykształcenia i umiejętności praktycznych
Zapytani o niezbędne kompetencje, jakie powinni mieć przedstawiciele branży finansowej, ankietowani odpowiedzieli, że przede wszystkim są to kompetencje moralne – etyczne zachowanie i dbanie o wspólne dobro. Oczekuje się tego od banków w 38 proc., solidne wykształcenie i przygotowanie zawodowe oraz skuteczność i umiejętności praktyczne uzyskały po 31 proc. Jeszcze większe znaczenie powinny mieć etyczne zachowania dla towarzystw ubezpieczeniowych (43 proc.) oraz firm pożyczkowych (48 proc.).
- Dla niektórych zaskakującym może być fakt, że społeczeństwo oczekuje od liderów instytucji finansowych wysokich kompetencji moralnych, a od samych firm etycznego prowadzenia biznesu oraz odpowiedzialnego społecznie zarządu. Nas takie informacje ogromnie cieszą, dlatego, że chcielibyśmy jako ANG jak największego forum przedsiębiorców, którzy widzą, że biznes to nie tylko efektywność ekonomiczna, to również odpowiedzialność za sprawy wspólne – dodaje Artur Nowak – Gocławski.
Zaufanie klientów można jeszcze odzyskać
To, co w największym stopniu wpłynęłoby na wzrost zaufania klientów do branży finansowej, to proklienckość. Pod tym zagadnieniem kryje się widzenie w kliencie człowieka, autentyczna chęć realizacji potrzeb klienta (a nie tylko sprzedaż produktu) oraz wiedza, że instytucja finansowa nie sprzeda mu czegoś, czego nie potrzebuje, nie rozumie lub na co go nie stać. Jest to także możliwość skontaktowania się z człowiekiem reprezentującym instytucję i posiadanie stacjonarnych oddziałów, co w dobie digitalizacji branży będzie coraz trudniejsze. Takie działania zwiększyłyby poziom zaufania do branży u 69 proc. badanych. Równie ważna jest wiarygodność i stabilność firmy, w tym pozytywna opinia innych osób na temat instytucji – to po raz kolejny potwierdza, że branża powinna skupić się szczególnie na długofalowych relacjach z klientem.