Projektowane zmiany, zaproponowane przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, zakładają wprowadzenie nowego rodzaju spółki – prostej spółki akcyjnej.
Inicjatywa ta jest wynikiem analizy otoczenia prawnego funkcjonowania w Polsce tzw. start-upów. W swym założeniu ta forma działalności to nowoczesna spółka niepubliczna, dostosowana do potrzeb współczesnej gospodarki. Fundamentem jej specyfiki jest fakt łączenia ograniczonej odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki z dużą dozą elastyczności, i to zarówno w aspekcie kształtowania wzajemnych relacji pomiędzy wspólnikami, jak i systemu zarządzania.
Jakie są główne założenia takiej spółki? Z jednej strony brak nadmiernych formalności związanych z jej zakładaniem, a z drugiej strony nowoczesny mechanizm ochrony wierzycieli spółki, w oparciu o zakaz dokonywania świadczeń na rzecz wspólników, które zagrażałyby wypłacalności spółki.
W projekcie znajdują się także zapisy o kapitale akcyjnym, którego wartość ma wynosić minimum 1 zł, a także o możliwie szybkiej i nieskomplikowanej likwidacji spółki w razie niepowodzenia przedsięwzięcia lub też przekształcenie w inną spółkę kapitałową.
MRiT szacuje, że w pierwszym roku obowiązywania regulacji udział tej formy spółki w nowo zakładanych spółkach kapitałowych ukształtuje się na poziomie 10 proc. i w kolejnych latach będzie się sukcesywnie zwiększał, aż osiągnie w piątym roku obwiązywania regulacji osiągnie poziom 25 proc.
Reforma rolnictwa ekologicznego w UE spowodowała ujednolicenie przepisów, z których niektóre wprowadzono ponad 20 lat temu. Dynamiczne zmiany zachodzące w tym sektorze, bariery hamujące rozwój oraz niezbędny wzrost zaufania konsumentów do systemu to główne motory napędowe zmian ustawodawstwa.
Nowe przepisy zostały przyjęte przez europarlament w zeszłym tygodniu po blisko czteroletnich negocjacjach. Wprawdzie muszą jeszcze zostać zaakceptowane przez ministrów z krajów członkowskich, lecz zakłada się że będzie to raczej czysta formalność, gdyż tekst został ustalony wspólnie przez unijne instytucje w trakcie rozmów. Przepisy powinny zacząć obowiązywać 1 stycznia 2021 roku, po ich wprowadzeniu również producentów z krajów spoza UE mają obowiązywać te same zasady. Jest to szczególnie istotne w przypadku, gdy ekoprodukt był importowany z państw trzecich. Do tej pory producentów spoza Wspólnoty obowiązywała zasada równoważności. Ich produkty były dopuszczane na unijny rynek w przypadku spełniania lokalnych zasad, które były przez UE uznane za podobne do europejskich. Nowo wprowadzane przepisy zniosą tę zasadę, zaś Importerzy będą musieli dostosować się do standardów UE. Na te działania dostaną pięć lat od wejścia w życie nowych przepisów, więc mają czas do końca 2025 roku. Do pozytywnych zmian z pewnością należą też przepisy dotyczące częstszych kontroli, które w myśl nowych założeń będą bardziej rygorystyczne i przez pierwsze trzy lata od wejścia przepisów będą raz w roku.
Dopiero jeśli podczas trzyletniego monitoringu u dostawców nie zostaną wykryte żadne nieprawidłowości, kontrole będą u nich przeprowadzane rzadziej, czyli co dwa lata. Zdaniem ekspertów zmiany powinny pozytywnie przełożyć pozytywnie na polski rynek żywności ekologicznej, który obecnie jest wart około 900 mln zł i rozwija się w doskonałym tempie 20 proc. rocznie.
Wiosenna prognoza ekonomistów KE jest bardzo dobra dla Polski, przewiduje wzrost dynamiki PKB w roku 2018 do 4,3 proc. (wcześniej zakładano 3,8 proc.), a na kolejny 2019 rok 3,7 proc. (wcześniej 3,4 proc.). Sama inflacja osiągnie poziom 1,3 proc., zaś w 2019 roku 2,5 proc. Zakłada się, że polska gospodarka będzie w dalszym ciągu rozwijać się dynamicznie, a pewne spowolnienie tempa czeka nas dopiero w 2019 roku.
Uważa się, że jako główny motor wzrostu posłuży konsumpcja krajowa, a także inwestycje, wspierane przez silne zaufanie konsumentów, szybki wzrost płac oraz unijne fundusze strukturalne. Przewidywane jest stopniowe zmniejszenie konsumpcji prywatnej do ostatecznego poziomu 3,4 proc w roku 2019 z prognozowanego w 2018 roku 4,1 proc., co i tak wciąż jest wysokim poziomem – jest to wynik silnego wzrostu płac i wysokiego zaufania konsumentów. Inwestycje publiczne wciąż będą rosły jako efekt napływu środków unijnych, ta sytuacje nie ulegnie znaczącej zmianie w roku 2019. Słabe w 2017 roku inwestycje prywatne mają odbudowywać się w kolejnych latach 2018 i 2019 dzięki mocnym perspektywom popytu, niskim stopom procentowanym i możliwościom wykorzystania dużych zdolności produkcyjnych. Zauważalne jest jedynie zagrożenie w postaci rosnącego braku wykwalifikowanych pracowników, co może powodować niechęć przedsiębiorców do rozpoczynania większych inwestycji.
Zdaniem KE ma w dalszym ciągu rosnąć w latach 2018 i 2019 (odpowiednio o 7,3 i 6,2 proc.) eksport, również spodziewany jest wzrost importu (8,4 proc. w 2018 r. i 6,3 proc. w 2019 r.) – to wynik silnego popytu krajowego. W 2018 roku prognozuje się umiarkowane umocnienie kursu złotego wobec euro, co z kolei powinno hamować wzrost części cen.
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez GUS, rośnie liczba pracowników powyżej 50 roku życia. Porównując dane z 2016 i 2017 roku widać, że liczba osób pracujących wzrosła o 2,2 proc. Współczynnik aktywności zawodowej w Polsce dla osób w wieku powyżej 50 lat wynosił 34,0 proc., co pokazuje że co trzecia osoba była aktywna zawodowo.
Jak wynika z danych, w tej grupie to mężczyźni charakteryzują się większą aktywnością niż kobiety, tendencja dotyczy zarówno Polski jak i państw UE. Analiza GUS wskazuje też że w Polsce od 2007 roku rośnie liczba osób pracujących w grupie 50+. W IV kwartale 2017 r. wskaźnik zatrudnienia dla osób powyżej 50. roku życia wyniósł 32,9% i był on niższy od średniego wskaźnika państw UE, wynoszącego 36,5%. Różnica pomiędzy wskaźnikiem zatrudnienia dla Polski i UE, podobnie jak w przypadku współczynnika aktywności zawodowej, zwiększa się od 2011 roku. W IV kwartale 2017 r. wyniosła ona 3,6 p. proc. (o 1,1 p. proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku).Na tle Europy wypadamy całkiem dobrze, najwyższy wskaźnik zatrudnienia osób 50+ ma Islandia (71,1 proc.), wysokie wskaźniki odnotowano też w Szwecji (44,6 proc.) i Estonii (44,1 proc.). Przyjmując jako kryterium próg powyżej 40% to w tej grupie znajdziemy Niemców, Holendrów, Litwinów, Duńczyków, Irlandczyków oraz mieszkańców Wielkiej Brytanii. Najmniej osób pow. 50 roku życia pracowało natomiast w Grecji i również tam była najwyższa stopa bezrobocia we wspomnianej grupie wiekowej (wynosiła 16,5 proc.).
Nowym właścicielem Starej Rzeźni w Poznaniu stała się firmaVastint Poland. W planach Dewelopera jest rewitalizacja całego terenu rzeni i przekształcenie go w nowoczesną przestrzeń miejską.
Według wstępnej koncepcji urbanistycznej połączone zostaną współczesne rozwiązania architektoniczne z historycznym kontekstem miejsca. Na terenie starej rzeźni zachowały się zabudowania z przełomu XIX i XX wieku, m.in. hala główna, kotłownia, maszynownia, wieża wodna, z których część po rewitalizacji będzie stanowić atrakcyjną, centralną część nowego założenia. Powstanie tu ogólnodostępna przestrzeń o funkcjach handlowych i artystyczno- wystawienniczych. Pozostała część działki zostanie przeznaczona głównie na funkcje mieszkalne z elementami usług.
Długość prac koncepcyjno-projektowych szacowana jest na dwa lata.